Pałac Ciszyca to nieco zapomniany już dworek należący w przeszłości m. in. do Radziwiłłów i Czartoryskich.
Rozgrywała się tu wielka historia. Po pierwsze - Antoni Radziwiłł, książę poznański, napisał tu część wielkiej opery "Faust".
Po drugie - miała tu miejsce wielka miłość. I to nie byle kogo. Częstym gościem w pałacu był brat ówczesnego króla Prus, książę Wilhelm Hochen. Eliza Radziwiłłówna, córka księcia Antoniego i Wilhelm bardzo przypadli sobie do gustu. Wkrótce nastąpiły ich zaręczyny. Niestety, gdy przyszedł moment koronowania Wilhelma na króla pruskiego, niemiecka szlachta zbuntowała się i nie chciała się zgodzić na ślub Wilhelma z Elizą. Przeszkadzało im to, że cesarzową mogła zostać Polka. Wilhelm musiał zerwać zaręczyny i tak doszło do rozbicia pięknie zapowiadającego się związku.
Księżniczka Eliza zmarła w wieku 31 lat, podobno bezpośrednim powodem była bardzo słaba kondycja fizyczna i psychyiczna (zerwanie zaręczyn bardzo ją załamało, nie spała po nocach, niewiele jadła, nie wyszła za nikogo, została aż do śmierci w Ciszycy).