Droga S3 - błogosławieństwo dla polskiej turystyki

480-kilometrowa ekspresówka łącząca zachodniopomorskie Świnoujście z dolnośląską Lubawką - tak naprawdę będąca częścią europejskiej trasy E65, która w założeniu ma biec od szwedzkiego Malmö, przez kraje Europy Środkowo-Wschodniej i Bałkanów, do greckiego miasta Chania na Krecie - to jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji drogowych w Polsce. Jak to w naszym kraju bywa, takie duże przedsięwzięcia nie mogą obejść się bez biurokracji, uchybień w formalnościach, opóźnieniami na budowie, kłopotów z pozyskaniem dotacji i innych zjawisk z kategorii “polskie piekiełko”. Kiedy już S3 będzie gotowa i w pełni oddana do użytku (prawdopodobnie po 2021 roku), podróż w niezwykle ciekawe turystycznie zakątki zachodniej Polski stanie się nieporównywalnie szybsza i przyjemniejsza.

Dziś pokonanie odcinka spod Karkonoszy nad morze samochodem zajmuje ok 6 godzin - a jak wpadnie się w miejskie korki albo zatory wywołane budową dróg, to ten czas może się zdecydowanie wydłużyć. Cokolwiek nieciekawa perspektywa, skutecznie zniechęcająca do dalszych wyjazdów np. na weekend. Wobec tego niektórzy wolą wyłożyć większe pieniądze i na narty zamiast do Karpacza polecieć w Alpy, a latem Bałtyk przegrywa z Morzem Śródziemnym czy innymi Wyspami Kanaryjskimi. Niby dalej i drożej, ale paradoksalnie łatwiej się tam dostać.

S3 może radykalnie zmienić tę sytuację. Wsiadasz w samochód, wjeżdżasz na węzeł i ciśniesz te 140 km/h, praktycznie bez żadnych spowolnień aż do samego celu. Po 4, góra pięciu godzinach jesteś na miejscu i możesz cieszyć się zasłużonym wypoczynkiem w niezłym kurorcie turystycznym, zamiast znowu spędzać wolny czas przed telewizorem. Trasa już teraz stanowi jedną z najważniejszych dróg nad morze, a po jej ukończeniu wielu Polaków powinno zainteresować się również sudeckimi kierunkami swoich wyjazdów. A przy okazji Czesi będą mieli bardzo dobrą drogę, którą szybko i w komfortowych warunkach dotrą nad Bałtyk.

Aktualnie sytuacja z S3 przedstawia się tak, że do końca 2018 roku w pełni przejezdna ma być droga od Szczecina do Bolkowa - intensywne prace trwają właśnie m.in. na fragmentach obwodnicy Gorzowa Wielkopolskiego, a także odcinkach Nowa Sól - Legnica, Legnica - Jawor oraz Jawor - Bolków. Wszelako coraz częstsze są głosy, że przed 2020 r. nie ma na to szans. Fragmenty skrajne na północy i południu kraju powstaną w późniejszym terminie. Czekamy już tyle lat, więc poczekamy jeszcze trochę.

fot. GDDKiA

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij